niedziela, 12 czerwca 2011

Wybór talii

Nie ma na ten temat jednak ustalonej wersji.
Część tarocistów uważa, że naukę należy rozpocząć od klasycznej talii Ridera Waite'a.
Obrazy na kartach tej talii są bardzo wymowne, przemawiające do wyobraźni, doskonale kojarzące się ze znaczeniem każdej karty. Kiedy uda nam się poznać przynajmniej podstawowe znaczenia kart, możemy poszukać talii, która nam się podoba...
Druga część osób zajmujących się Tarotem uważa, iż na swoją najlepszą i najbardziej do nas przemawiającą talię trafiamy po prostu, gdyż jest nam przeznaczona. Nie ma tutaj znaczenia, czy dopiero zaczynamy swą drogę z Tarotem, czy też idziemy nią już czas jakiś.
Wszystko zależy od wewnętrznej wrażliwości, otwartości, predyspozycji wróżbiarskich i ezoterycznych. Z całą pewnością trafią się osoby, które mają ten tzw szósty zmysł i niemal od pierwszego zetknięcia z jakąkolwiek talią będą potrafiły czytać z jej obrazów. Znajdą się i tacy, którym przyjdzie to z trudem - nie wyjdą ponad podstawowe znaczenia i zawsze będą wspomagać się książką czy innym źródłem interpretacyjnym.
Pomiędzy zaś tymi dwiema skrajnymi przypadkami będzie cała gama możliwości mniejszych lub większych.
Cóż poradzić w takim razie początkującym?
Powiedziałabym tak - jeśli chcesz sięgnąć po Tarota z czystej ciekawości, coś tam Ci się o uszy obiło, koleżanka opowiadała, itp. - wybierz Waite'a.
Jeśli wyczuwasz w sobie ukryte talenty, masz silnie rozwiniętą intuicję, zawsze towarzyszyły Ci przeczucia i nagle jakaś talia do Ciebie przemówi, poczujesz, że musisz ją mieć - zdobądź ją. Kup, poproś kogoś by dał Ci w prezencie, czy też znajdź jeszcze inną możliwość.
Nie słuchaj innych, którzy będą stukać się w czoło, albo Ci odradzać. Słuchaj tylko siebie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz