sobota, 11 lutego 2017

Karta tarota - Mag


O ile Głupiec w tarocie często oznacza dziecko, Mag, który przychodzi po nim to nastolatek. Karta ta może określać też ucznia, kogoś, kto zdobywa wiedzę, dobrego mówcę, oratora.
Mag jest pewny siebie, ma silną wolę, umie podejmować dobre decyzje i nie boi się mówić NIE, ani wyrażać swoich poglądów nie bacząc na to czy się komuś spodobają czy nie. Dzięki niemu stajesz się odpowiedzialny, dojrzewasz, stajesz się zdecydowany. Szuka on w Tobie odpowiedzi na pytanie: kim jesteś?
Jak każdy nastolatek, Mag przechodzi okres buntu, to czas, kiedy zaczynasz oddzielać się od rodziców
i szukać siebie, swojej ścieżki, swojego powołania.
Z szacunkiem do matki i ojca, z pełnym poszanowaniem ich mądrości życiowej, ich drogi i tego, co od nich dostałeś idziesz po swoje. Twoje wybory nie muszą być zgodne z oczekiwaniami rodziców, ba, nawet nie powinny być. Wszak każdy dorasta i wybiera sam. Rodzicie dali Ci życie, wychowanie, wyposażyli jak potrafili. Przychodzi takie moment, ze nic więcej już dać nie mogą, czas przestać brać
i resztę dać sobie samemu. To domena dorosłości.

W późniejszym dorosłym życiu bardzo często do siły Maga należy sięgnąć gdy burza życiowa wyrzuca Cię z małżeństwa czy stałego związku, bo okazuje się, że tak naprawdę nie było Ciebie w nim, gdyż nie mogłeś decydować nawet o tym, jaki sweter masz sobie kupić, co możesz lubić jeść, jak spędzać wolny czas.
Byłeś niewolnikiem, który miał jedyne prawo byś posłusznym i spełniać oczekiwania partnera lub partnerki.
Teraz bierzesz życie w swoje ręce, szukasz nowych, swoich dróg. Jesteś panem własnego losu
i bierzesz odpowiedzialność za swoje życie. *
Często wikłamy się w tego typu związki, kiedy nie przeszliśmy buntu nastoletniego w dzieciństwie,
kiedy nie oddzieliliśmy się w jakimś sensie od rodziców, wciąż szukamy ich aprobaty i, mimo dorosłości, nie potrafimy postawić swoich granic.

* Barbara Antonowicz-Wlazińska Vademecum Tarota Studio Astropsychologii 2003 s. 65-66

piątek, 10 lutego 2017

Karta tarota - Głupiec wg Vision Quest


W talii Vision Quest Głupiec nie zmierza w kierunku przepaści, klifu, tylko chodzi do tyłu.
W wielu plemionach rdzennych amerykanów, jako klauna określa się kogoś, kto działa wspak.
Taka osoba bierze udział w uroczystościach, ma ubrania założone tyłem naprzód, chodzi do tyłu, itd.
Osoby takie uznaje się za specjalnie dotknięte przez Wielkiego Ducha.

Tak, tak, rdzenni amerykanie nie znają pojęcia "wariat", "głupiec", "chory umysłowo", itp.
W społeczeństwach zachodnich, jeśli ktoś odstaje, nawet odrobinę, od przyjętych standardów,
uznaje się go za nienormalnego i/lub niebezpiecznego.

Tymczasem, niejednokrotnie okazuje się, że bez takich "wariatów" świat nie szedłby do przodu. 

Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.

Albert Einstein

Richard Douglas „Dick” Fosbury
W 1968, stosując wynalezioną przez siebie technikę, zdobył złoty medal na igrzyskach olimpijskich
w Meksyku, bijąc przy tym rekord olimpijski wynikiem 2,24 m.
Mimo sceptycznych reakcji środowiska skoczków, metoda ta się szybko przyjęła i jest stosowana do dzisiaj.
Źródło - Wikipedia.

Więcej o "Dicku" możesz przeczytać poniżej:

Zrób to od tyłu – czasem warto

czwartek, 9 lutego 2017

Karta tarota - Głupiec



Głupiec to ktoś, kto ufa, kto ciągle ufa, ufa na przekór wszystkim swoim doświadczeniom życiowym.
Oszukujesz go, a on ci ufa; oszukujesz go znowu, a on dalej ci ufa, oszukujesz go jeszcze raz, a on nadal ci ufa.
Powiesz, że jest Głupcem i niczego się nie uczy. Jego ufność jest ogromna, jest tak czysta, ze nikt nie może jej zniszczyć. (...)
Czegokolwiek doświadczasz, przyzwól na to, a następnie to porzuć.
Oczyszczaj swój umysł, umieraj dla przeszłości, dzięki temu będziesz pozostawać w teraźniejszości, tu i teraz jak nowonarodzone dziecko.

Z każdą chwilą i z każdym krokiem Głupiec zostawia przeszłość za sobą.
Nie niesie ze sobą nic, prócz swej czystości, niewinności i ufności. (...)
Jego intuicja działa na szczytach możliwości.
W tej chwili Wszechświat wspiera Głupca w jego skoku w nieznane.
W rzece życia czekają go przygody.

Co oznacza, kiedy wyciągniesz kartę Głupca?

Teraz zaufasz swojej intuicji i poczuciu słuszności tego, co się dzieje, nie możesz się mylić.
Innym ludziom, a nawet tobie samemu twoje działania mogą wydawać się niedorzeczne, jeśli spróbujesz analizować je racjonalnym umysłem.
W tej sytuacji liczy się jednak ufność i niewinność, a nie sceptycyzm i wcześniejsze przeżycia.

Źródło: Osho Zen Tarot

czwartek, 8 stycznia 2015

Jak zrealizuje się mój udział w pewnym przedsięwzięciu?

Vision Quest Tarot
1. Esencja pytania
2. Co mnie blokuje?
3. Co mnie wspiera?



1. XV Torment - Męka (odpowiednik Diabła)
Karta ta w VQ wskazuje na przywiązania ego. Informuje też nas o tym, że świat zewnętrzny jest jedynie odbiciem naszych przekonań i opinii o nim oraz naszych opinii o nas samych. Przykładowo - świadomość, że nie jesteśmy dość dobrzy rodzi strach. 
Wynika stąd, że esencją mojego pytania są moje własne lęki o to, czy przedsięwzięcie będzie dla mnie dobre i ewentualnie czy mu podołam.
2. Four of Air - Kontemplacja
Karta oznacza wstrzymanie się, "nicnierobienie", spokojne zastanowienie się. Jednak znajduje się na pozycji, którą oznaczyłam jako blokady, tak więc zbieranie myśli nie jest w tym momencie dobre. Czym więcej będę o przedsięwzięciu myślała, tym więcej pojawi się blokad i podświadomych sprzeciwów. Powinnam raczej pójść za ciosem, za pierwszym impulsem, który pojawił się, jak o przedsięwzięciu usłyszałam.
3. Six of Water - Przyjemność
Pozytywny rozwój, dobre samopoczucie, szczęście, zabawa, naturalna harmonia - oto co mnie wspiera. 
Mogę się zrelaksować o pozwolić odejść wszelkim mentalnym i emocjonalnym napięciom. Tyle jest możliwości! Gotowa jestem zaufać nowym projektom, co pozwoli mi osiągnąć sukces bez niepotrzebnego stresu. 

No to chyba wezmę udział w przedsięwzięciu owym  :-) 

środa, 17 grudnia 2014

Tarot-coaching albo tarot terapeutyczny

Witajcie moi kochani...
Ponieważ po moim wpisie na temat końca tego bloga i końca moich wróżb - Global Harmony dostałam sygnały od życia i od Was, które kazały mi się jeszcze raz nad tą decyzją zastanowić - lekko się ugnę...
Najwięcej zaangażowania nadal będę wkładać w ten drugi, nowy blog, ale nie zarzekam się, że już kart do ręki nie wezmę.
Wezmę... Może nie tak często, może sporadycznie, ale wezmę... Pomocniczo... Dodatkowo...
Od jakiegoś czasu bowiem rzadko ich potrzebuję. Na każde pytanie jest we Wszechświecie odpowiedź, tylko nie zawsze ją widzimy. Każdy pozorny problem nie jest problemem, bo jest rozwiązanie. Tak to widzę... Bez kart...
Większość problemów stwarzamy sobie sami.
Dlatego, że uparcie chcemy mieć rację, zamiast być po prostu szczęśliwi...
Dlatego, że uparcie wierzymy, że szczęście jest na zewnątrz nas, a nie wewnątrz...
A tym samy oddajemy temu zewnętrznemu światu całą swoją MOC.
Pisałam o tym na Global Harmony - Niech MOC będzie z Tobą.
I prawie trzy lata temu tutaj - Szczęście jest w nas - wolna wola czy przeznaczenie?
Będę się więc starała nadal pomagać Wam w rozwiązywaniu problemów i znajdowaniu odpowiedzi na Wasze pytania - bez kart, albo z ich minimalną pomocą.
Ale nie będę odpowiadać na pytania typu "co mnie czeka".
Pisałam o tym już ponad dwa lata temu - Co mnie czeka?
Nie będę przepowiadać Wam przyszłości, bo tę kształtujecie sami DZIŚ. Do tego odnosił się poprzedni post, odsyłający na Global Harmony. Jak również kolejny sprzed dwóch lat na temat sprawdzalności wróżb.
Samopoznanie, zrozumienie, wyciągnięcie wniosków, nauka na błędach - tak.
Coachingowo. Terapeutycznie.
Taki np ciekawy rozkład jak KLUCZ.
Natomiast "ile będę mieć dzieci" czy "kiedy poznam swojego przyszłego męża" - zdecydowanie nie.
Pozdrawiam :-)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Global Harmony

Moi mili, kochani - kończę z prowadzeniem tego bloga i wróżbami polegającymi na odpowiadaniu na Wasze pytania - co mnie czeka...
Z tej prostej przyczyny, iż ....

Twoja przyszłość zaczyna się dziś!


Wszystkich, którzy chcą mieć ze mną kontakt zapraszam na bloga, do którego odsyła powyższa prawda :-)

KatiJo

poniedziałek, 25 listopada 2013

poniedziałek, 18 marca 2013

Większość przeważnie się myli

Dziś zobaczyłam na bilbordzie ciekawe hasło reklamowe:
2500 osób nie może się mylić.
Nie podam czego dotyczyło, ani jakiej firmy, bo nie o to chodzi. Założenie zapewne było dobre, do firmy nic nie mam. 
Problem w tym, że takie stwierdzenie nie jest prawdą, nijak nie może być. 
Jest to program, który nam zostaje wdrukowany. 

Jesteś inny, więc gorszy, zobacz, większość nie jest taka, jak ty. Dostosuj się. Bądź jak wszyscy. 
A przecież świat musi być kolorowy, każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny. 

Czy większość musi mieć rację? Zaryzykuję stwierdzenie, że przeważnie jej nie ma. 
Kiedy Kopernik odkrył, że Ziemia kręci się wokół Słońca - nikt mu nie wierzył. Większość twierdziła zupełnie odwrotnie. Mimo, iż teoria heliocentryzmu pojawiła się już długo przed Kopernikiem,
w starożytnej Grecji, większość przyjmowała geocentryzm. A jednak to on miał rację. I odwagę, by tę prawdę głosić. 

Dodam jeszcze, iż liczba z powyższego sloganu nie jest wielkością oszałamiającą.
Na świecie jest 7 miliardów ludzi, dwa i pół tysiąca to kropla w morzu. 
Jednak - nawet, gdyby tylko jedna osoba na te 7 miliardów twierdziła inaczej,
niż pozostałe 6 999 999 999 - nie jest powiedziane, iż ta jedna się myli... 

sobota, 17 listopada 2012

Dla wszystkich świetnych kobiet:)

Dla tych, co cierpią po nieudanym związku...
Dla tych, które czują się samotne...
Dla tych, które nie mogą doczekać się poznania kogoś...

Aby uwierzyły, że nie są niepełne, ani zepsute...
Nie potrzebują drugiej osoby, potrzebują tylko siebie...
Zacznijcie ze sobą rozmawiać, żyć i dobrze się czuć:)

Panów też się powyższe tyczy, ale piosenka akurat pod Panie:)