środa, 15 czerwca 2011

Nie siedź z założonymi rękami

Dalsze rozważania odnośnie wróżb, ich sprawdzalności, itd...

Często bywa tak, iż otrzymamy pomyślną wróżbę, przykładowo, że w lipcu znajdziemy pracę. Zadowoleni z życia, wróżby i siebie siadamy i czekamy. Skoro wróżka powiedziała, że znajdziemy, to czym się tu martwić? Otóż nie tędy droga. Raczej żaden pracodawca nie zastuka do naszych drzwi z pytaniem: "Czy ktoś tutaj nie szuka czasem pracy?". Tarot pokazuje tendencje, działać musimy sami. Żeby nie było jak w tym starym dowcipie, kiedy to Mosze modlił się do Boga o wygraną w lotto. Modlił się jeden tydzień, drugi, trzeci... Aż wreszcie z nieba rozległ się głos:
- Mosze, daj mi szansę - zagraj!
Zatem mili moi do dzieła. Pozytywna wróżba powinna zadziałać mobilizująco, pomóc nam uwierzyć we własne siły i ruszyć do przodu.
Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz