środa, 18 kwietnia 2012

Ile kosztuje wróżka?

Zadzwonił kiedyś do mnie pewien Pan... Zdobył skądś mój telefon...
Pyta ile kosztuje minuta rozmowy ze mną... Ja na to, że tyle, ile wynosi stawka jego operatora...
Minęło sporo czasu zanim zdołałam mu wytłumaczyć, że mój numer to nie 0-700 i nie jestem wróżką telefoniczną...
Kiedy zrozumiał, że najchętniej umawiam się na spotkania osobiste - zapytał ile takie spotkanie kosztuje...
Odparłam, że 100 zł za pół godziny i 180 za godzinę - patrz cennik).
Pan strasznie na mnie nakrzyczał... Że w głowie mi się przewraca, że 100 zł to on woli wydać na jakiś prezent dla dziecka, że nie stać go...
I że zadzwoni do wróżki telefonicznej...
Średni koszt połączenia do takiej wróżki do 4,92 zł z Vat za minutę. To daje nam:
-  49,20 zł za 10 minut,
-147,60 zł za 30 minut,
- 295,20 zł za godzinę...
Ile z tego ma wróżka? Operator telefoniczny bierze 50%. Mało która wróżka świadczy taką usługę indywidualnie, najczęściej robi to za pośrednictwem jakiegoś portalu wróżebnego, który zabiera co najmniej kolejne 50% z pozostałych 50%, czyli
pozostaje dla wróżki 25% pierwotnej sumy:
 - 12,30 zł za 10 minut
- 36,90 zł za 30 minut
- 73,80 zł za godzinę...
Nie zmienia to faktu, że Wy płacicie czterokrotnie więcej...
Jak myślicie, która wróżka ma większą motywację i chęć pomocy? Ta, która musi Was jak najdłużej zatrzymać na linii, aby jakoś wyżyć ze swoich 25%, czy ta, która poświęci Wam cały swój czas spotykając się osobiście, wróżąc mailowo, czy poprzez skype?

7 komentarzy:

  1. Haha, pamiętam tę historię ^^
    A to ciekawe też, że pan nawet cyferek nie znał i nie widział nr, pod który dzwoni XD

    Co do pytania- odpowiadać chyba nie muszę :) Pani wie o czym ja mówię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Która kobieta będzie kochała szczerze?
    Ta za 150 zł za godzinę, czy ta która nie chce pieniędzy?

    Wyższe światy nie są do nabycia.

    Proszę mnie źle nie zrozumieć, życzę Pani jak najlepiej, szczerze, ale zawsze mnie zastanawiało jak można zarabiać na pomaganiu ludziom? Czy to nie paradoks?

    Z uśmiechem,
    Ję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalny paradoks...
      Niech piekarz daje nam chleb za darmo, wszak musimy jeść...
      Odziać się w naszym klimacie tez musimy, więc niechże ubrania też dają nam za darmo...
      I mieszkania i opał...
      I niech nas leczą za darmo...
      Wszak to też pomaganie, czyż nie?

      Proszę nie łączyć życia prywatnego z zawodowym, gdyż nic dobrego z tego nie wyniknie...
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. jesli panstwo polskie zacznie wystawiac ''legitymacje tarocisty'' upowazniajaca do darmowego otrzymywania jedzenia i mieszkania , to wtedy zaczne wrozyc za darmo.Ale na razie sie nato nie zanosi.
      Rani

      Usuń
    3. A co ma wspólnego "kobieta szczerze kochająca" z wróżką? A na pomaganiu ludziom jak najbardziej mozna zarabiać. Robią to lekarze, nauczyciele, szewcy, prawnicy. Większość zawodów polegaw jakimś stopniu na pomaganiu ludziom. Za wynagrodzeniem.
      A ja zadam inne pytanie: dlaczego ludzie uważają, że powinni otrzymywać pomoc za darmo? Skąd się bierze tak roszczeniowa postawa?

      Usuń
  3. KatiJo dopiero odkryłam Twój blog, jest świetny. Zaintrygowała mnie wypowiedź pana " ale zawsze mnie zastanawiało jak można zarabiać na pomaganiu ludziom?", tak się zastanawiam, czy nikogo nie interesuje, że poświęca się swój czas aby opracować rozkład, przecież lekarz też pomaga ludziom, dlaczego za jego pracę trzeba płacić?
    Totalna ignorancja...

    Pozdrawiam Cię KatiJo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maire za uznanie :)
      No cóż, ludziki są różne.. Nie wiem dlaczego Pan takim porównaniem zarzucił, praca i miłość do jednego wora...

      Usuń