Zadzwonił kiedyś do mnie pewien Pan... Zdobył skądś mój telefon...
Pyta ile kosztuje minuta rozmowy ze mną... Ja na to, że tyle, ile wynosi stawka jego operatora...
Minęło sporo czasu zanim zdołałam mu wytłumaczyć, że mój numer to nie 0-700 i nie jestem wróżką telefoniczną...
Kiedy zrozumiał, że najchętniej umawiam się na spotkania osobiste - zapytał ile takie spotkanie kosztuje...
Odparłam, że 100 zł za pół godziny i 180 za godzinę - patrz cennik).
Pan strasznie na mnie nakrzyczał...
Wszystkie Twe odpowiedzi nosisz głęboko w sobie... Moje karty pomogą odnaleźć do nich drogę...
Zacznij tutaj
Jak pracuję z tarotem?
Czasami przeszłe doświadczenia uniemożliwiają doświadczanie szczęścia i radości dzisiaj. Karty tarota to narzędzie terapeutyczne. Z p...
środa, 18 kwietnia 2012
czwartek, 2 lutego 2012
Nieodpowiednie pytania, źle zadane pytania...
Jest to post z cyklu - czego spodziewać się po wróżbie, z czym iść, a z czym nie iść do wróżki.
Podobne przemyślenia znajdziecie pod etykietą "wróżba".
Czy kiedykolwiek...
Jest to najbardziej jaskrawy przykład źle zadanego pytania...
Czy kiedykolwiek zostanę mamą, czy kiedykolwiek wyjdę za mąż, czy kiedykolwiek będę miała dom z ogródkiem... itd...
Tego samego rodzaju są pytania nie zawierające słowa "kiedykolwiek", ale też bez zakreślenia ram czasowych...
Czy będę mieć dzieci, czy znajdę mężczyznę swojego życia, czy znajdę pracę...
Podobne przemyślenia znajdziecie pod etykietą "wróżba".
Czy kiedykolwiek...
Jest to najbardziej jaskrawy przykład źle zadanego pytania...
Czy kiedykolwiek zostanę mamą, czy kiedykolwiek wyjdę za mąż, czy kiedykolwiek będę miała dom z ogródkiem... itd...
Tego samego rodzaju są pytania nie zawierające słowa "kiedykolwiek", ale też bez zakreślenia ram czasowych...
Czy będę mieć dzieci, czy znajdę mężczyznę swojego życia, czy znajdę pracę...
Etykiety:
pytania do tarota,
wróżba
środa, 18 stycznia 2012
Szczęście jest w nas - wolna wola czy przeznaczenie?
Umiejętność cieszenia się z drobiazgów...
Lubienie siebie i swoich zainteresowań...
Lubienie lub kochanie bliskich nam osób...
Uczenie się wciąż nowych rzeczy...
Podchodzenie do życia z pasją...
Nie poddawanie się zbyt szybkie, wszak nie zawsze wszystko od razu się udaje...
Traktowanie przeszkód jako wyzwań...
Etykiety:
przeznaczenie,
szczęście,
wolna wola
wtorek, 4 października 2011
Czy bez partnera jesteś nikim?
Nie da się ukryć, iż więcej kobiet niż mężczyzn korzysta z porad wróżki. Nie jest również tajemnicą, iż największa liczba pytań i wątpliwości dotyczy spraw miłosnych...
Nie ma nic złego w poszukiwaniu miłości, ani stawianiu rozkładów partnerskich... Ale...
No właśnie... Jest trochę tych "ale"...
1. Zbyt szybkie wchodzenie w nowy związek po rozpadnięciu się starego...
Kobiety - błagam Was... Mit o dwóch połówkach jabłka to przenośnia daleko idąca... Co z osobami samotnymi z wyboru? Są połowiczne, niepełne? Nawet, jeśli czują się spełnione?
Nie ma nic złego w poszukiwaniu miłości, ani stawianiu rozkładów partnerskich... Ale...
No właśnie... Jest trochę tych "ale"...
1. Zbyt szybkie wchodzenie w nowy związek po rozpadnięciu się starego...
Kobiety - błagam Was... Mit o dwóch połówkach jabłka to przenośnia daleko idąca... Co z osobami samotnymi z wyboru? Są połowiczne, niepełne? Nawet, jeśli czują się spełnione?
Etykiety:
rozważania,
wróżba
piątek, 23 września 2011
Po co Ci wróżba?
Pisałam kilka miesięcy temu czego należy spodziewać się po wróżbie.
Ten post jest, jak gdyby kontynuacją tamtych przemyśleń.
Obojętne, czy stawiasz sobie karty sam(a), czy też udajesz się do kogoś innego - odpowiedz sobie na pytanie "po co to robisz?". Część z Was popatrzy zapewne na mnie jak na idiotkę, mówiąc:
"Jak to po co? Chcę wiedzieć czego się spodziewać, przed czym ustrzec, jak dalej żyć, chcę jakiejś pomocy lub wskazówki..."
Otóż - też mi się tak zawsze wydawało... Jednak nie wszyscy tak myślą...
Z jakimi oczekiwaniami i nastawieniem nie powinniśmy udawać się do wróżki?
Ten post jest, jak gdyby kontynuacją tamtych przemyśleń.
Obojętne, czy stawiasz sobie karty sam(a), czy też udajesz się do kogoś innego - odpowiedz sobie na pytanie "po co to robisz?". Część z Was popatrzy zapewne na mnie jak na idiotkę, mówiąc:
"Jak to po co? Chcę wiedzieć czego się spodziewać, przed czym ustrzec, jak dalej żyć, chcę jakiejś pomocy lub wskazówki..."
Otóż - też mi się tak zawsze wydawało... Jednak nie wszyscy tak myślą...
Z jakimi oczekiwaniami i nastawieniem nie powinniśmy udawać się do wróżki?
Etykiety:
wróżba
czwartek, 1 września 2011
Przechowywanie kart
Etykiety:
przechowywanie kart,
woreczki na karty
środa, 24 sierpnia 2011
Wheel of the Year Tarot
Zostałam posiadaczką kolejnej talii kart Tarota. Jest to Tarot Koła Roku wydawnictwa Lo Scarabeo.
Napisy na kartach i mała książeczka z instrukcją są po angielsku, włosku, francusku, niemiecku i hiszpańsku.
Co najbardziej podoba mi się w tej talii? Otóż oznaczenie pór roku zgodne jest z tym, które sama czuję i przyjmuję.
Kielichy to wiosna, kije - lato, monety - jesień, zaś miecze to zima.
W większości opracowań przyjmowane jest inaczej. A mianowicie kielichy to lato, kije - wiosna, monety - zima, a miecze - jesień.
A oto mój nowy nabytek:
Napisy na kartach i mała książeczka z instrukcją są po angielsku, włosku, francusku, niemiecku i hiszpańsku.
Co najbardziej podoba mi się w tej talii? Otóż oznaczenie pór roku zgodne jest z tym, które sama czuję i przyjmuję.
Kielichy to wiosna, kije - lato, monety - jesień, zaś miecze to zima.
W większości opracowań przyjmowane jest inaczej. A mianowicie kielichy to lato, kije - wiosna, monety - zima, a miecze - jesień.
A oto mój nowy nabytek:
Etykiety:
wybór talii
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Moje piąte spotkanie z Tarotem - decydujące
Nie wiem jak to się stało... Nie wiem co się stało... I nie wiem skąd przyszło... Nagle zdałam sobie sprawę, że są inne talie niż Tarot Marsylski. Przemawiają lepiej, jaśniej, bardziej zrozumiale...
Odkryłam Vision Quest. Odradzano mi jego zakup, sugerowano klasycznego Ridera Waite'a. Dałam się zwieść i zakupiłam Waite'a. Małego kieszonkowego, do nauki wraz z książką. Zaczęłam czytać opisy kart i zdumiałam się. Wiedziałam, jakie znaczenie ma jaka karta. Wiedziałam to po prostu patrząc na nią. Nawet nieużywane niemal do tej pory Małe Arkana przemówiły jasno i wyraźnie. To było we mnie. Od zawsze... Od poprzedniego wcielenia... Nie wiem... Po prostu było. Nie mogłam zapomnieć o Vision Quest i już następnego dnia pobiegłam go kupić.
Dziś jestem posiadaczką pięciu talii i na tym pewnie się nie skończy... Żadna jednak nie przemawia do mnie tak silnie i jasno jak Vision Quest. To był znak, impuls, wskazówka. Chociaż nie wiem jak i skąd przyszła...
Odkryłam Vision Quest. Odradzano mi jego zakup, sugerowano klasycznego Ridera Waite'a. Dałam się zwieść i zakupiłam Waite'a. Małego kieszonkowego, do nauki wraz z książką. Zaczęłam czytać opisy kart i zdumiałam się. Wiedziałam, jakie znaczenie ma jaka karta. Wiedziałam to po prostu patrząc na nią. Nawet nieużywane niemal do tej pory Małe Arkana przemówiły jasno i wyraźnie. To było we mnie. Od zawsze... Od poprzedniego wcielenia... Nie wiem... Po prostu było. Nie mogłam zapomnieć o Vision Quest i już następnego dnia pobiegłam go kupić.
Dziś jestem posiadaczką pięciu talii i na tym pewnie się nie skończy... Żadna jednak nie przemawia do mnie tak silnie i jasno jak Vision Quest. To był znak, impuls, wskazówka. Chociaż nie wiem jak i skąd przyszła...
Etykiety:
moja droga
czwartek, 28 lipca 2011
Rozkład karmiczny - Cztery ścieżki
Rozkład pochodzi z recenzowanej w poniższym poście książki. Jest niezmiernie ciekawy i pouczający, używamy do niego wszystkich Arkanów Wielkich. Dwadzieścia dwie karty rozkładamy w sposób następujący:czwartek, 14 lipca 2011
Tarot kluczem do poprzednich wcieleń
Dzięki współpracy nawiązanej przez Ezoforum z wydawnictwami oraz uprzejmości wydawnictwa Studio Astropsychologii mogłam zapoznać się z pozycją Beaty Matuszewskiej „TAROT KLUCZEM DO POPRZEDNICH WCIELEŃ”.Książkę przeczytałam w jeden wieczór niemal jednym tchem.
We wstępie wyjaśnione są pojęcia reinkarnacji i karmy oraz sposoby odczytywania poprzednich wcieleń. Obok snu świadomego, regresji hipnotycznej i medytacji autorka poleca do tego karty Tarota.
Droga Głupca poprzez 21 archetypowych stacji życiowych znana jest zapewne każdemu praktykującemu tarociście. Autorka umieszcza
22 Arkana Wielkie na planie lemniskaty, czyli symbolu nieskończoności. Dzięki temu karty „pokazują nieskończony ciąg wcieleń, drogę duszy od stworzenia do osiągnięcia oświecenia”. Widzimy wiele możliwości, nasza droga może być zarówno prosta, zmierzająca chronologicznie do celu, którym jest karta Świat, jak i możemy się cofać, zapętlać, krążyć w koło powtarzając nieprzerobione życiowe lekcje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




